Nasze SICIENKO - wieści, komentarze, zdjęcia, informator gminny, ogłoszenia - Gmina Sicienko
Autor: WSTYD!!!

Sytuacja została zgłoszona na zebraniu wychowawcy kl 4 . Ciekawe, co z tym zrobi. Pewnie jak zawsze będą bronić koleżanki. Przeklina nauczyciel, przeklinają dzieciaki na potęgę. ,,Dzień dobry,, nie usłyszysz, ale łacinę bez przerwy. Oczywiście na koniec roku wszyscy zachowania wzorowe, bo jakże by  . . .
Ilość odwiedzin: 244243
Ilość wywołań: 456277
Stronę przegląda: 8 użytkowników
Strona powstała 18 lutego 2010, 2835 dni temu

[Animacja1]

Tu możesz dodać swój komentarz


Autor: x
A może Maria Wycieczka powie nam coś na temat agresji, nie tylko w szkole. Problemy problemami, ale nic tak nie relaksuje jak darmowa wycieczka
Data publikacji: 2012-10-25
Autor: też rodzic
W Wojnowie dyrektorem jest facet.Nie ma schadzek psiapsiółek w gabinecie,nie zatrudniania się na wszystkie możliwe stanowiska rodziny i przyjaciółek,a z wiecznie spóźniającym się,drącym na dzieci i poniżającym rodziców nauczycielem z pewnością by sobie poradzono.
Data publikacji: 2012-10-25
Autor: rodzic
do Poli! Czas zmienić dyrekcję. I nie oburzaj się, bo dzieje się źle. Nie wiecie jak poradzić sobie z przemocą!!! Niestety bierność i brak autorytetów nie wróży dobrze. A z tego co wiem od Wojnowa można się tylko uczyć. Myślę, że gdyby można było zrobić eksperyment i zamienić dyrektorów to po niedługim czasie w sicienku też nauczono by dyscypliny nie tylko uczniów, ale także nauczycieli. Szybko spóźnialskie i krzykaczki nauczyłyby się jak postepuje się z młodzieżą.
Data publikacji: 2012-10-25
Autor: rodzic
Ja osobiscie nic nie szkoły nie mam, moje dzieci tez tam uczeszczaja, nauczyciele sa rozni jak wszyscy ludzie, jeden jest miły i pomocny, inny nie, nauczyciel tez człowiek , pamietajmy o tym, moze miec lepszy dzien i gorszy, jak kazdy z nas, denerwuje mnie zachowanie niektorych z nich, np wieczne spoznianie jednej pani, pokrzykiwanie na dzieci, przeraza mnie tez fakt ze polowa naszych dzieci musi brac korepetycje z angielskiego, zeby miec jaka taka ocene, musimy placic za cos co powinno byc wytlumaczone tak zeby wszyscy zrozumieli
Data publikacji: 2012-10-24
Autor: Pola
do rodzica: dla ciebie byle co to "koleżeńskie klepnięcie" (ktore bylo, jest i bedzie) a dla niektórych rodziców to powód do wielkiej afery i awantury bo to przecież agresja! a ze dziecko histerycznie drze sie z byle powodu na cala szkola to tego juz nikt nie mowi i żąda sie od nauczyciela aby takie "kolezeńskie klepniecie" natychmiast ukarac. I niech mi nikt nie probuje wmówić ze w szkole w Wojnowie dzieci są super grzeczne i nie ma "kolezenskich klepnięć", tam po prostu pierze sie brudy na swoim podworku a nie na oczach calej gminy. I tyle.
Data publikacji: 2012-10-24
Autor: rodzic
Najlepszym uczniem w sicienku jest uczeń bezproblemowy, jak się zdarzają uczniowie problemowi to rozwiązaniem jest bezmyślne karanie punktami karnymi za byle co ( czasem za koleżeńskie klepnięcie). Wiadomym jest, że najbardziej znaną metodą wychowawczą nie jest karanie tylko metoda za pomocą której osiąga się kompromis. A mam wrażenie, że takie pojęcie w szkole w sicienku nie istnieje.
Data publikacji: 2012-10-24
Autor: Zofia
Prawda jest taka,że wszystkie sprawy powinno się zgłaszać od razu do kuratorium,bo w tej szkole inaczej niczego uczciwie się nie załatwi.Wszystko musi być na papierze.Czarno na białym.Rozmowa z wychowawcą(nie każdym)nic nie pomoże,bo tu nie chodzi o rozwiązanie konfliktu tylko o pozamiatanie pod dywanik i zrobienie z rodzica pokrzywdzonego dziecka wariata.
Data publikacji: 2012-10-24
Autor: Ktoś
To wszystko prawda.Szkoła nie radzi sobie z nieodpowiedzialnymi rodzicami,przez których dochodzi do takich sytuacji.Rodzice Nie stosują się do poleceń szkoły,szkoła nie interesuje się tym co rodzic zrobił w tym kierunku,a gdy wybucha afera babcia i córka M rzucają papier,zastraszą i dyrekcja z wychowawcą tańczą jak one im zagrają.Z takim rodzicem to krótka piłka.Może nim powinien się ktoś zająć.Szkoda dzieciaka jej i innych.BABCIA M RZĄDZI SZKOŁĄ!!!
Data publikacji: 2012-10-23
Autor: wiola
To wszystko stanęło na głowie. Dzisiaj to nie dzieci mają się dostosować do norm, które obowiązują w świecie tylko cały świat ma się dostosować do dziecka. My rodzice, jesteśmy zapatrzeni w swoje pociechy ale błagam - rozważcie fakt iż to często nie jest wina ani dzieci ani świata lecz nas samych - rodziców, którzy powinni wykazywać zdrowy rozsądek i odrobinę pokory w wychowywaniu swoich pociech. Kiedyś dzieci broiły i nie chwaliły się tym w domu bo wiadomo było, że w domu będzie dodatkowa kara. Dzisiaj to co mówi dziecko traktuje się jak święte. Proszę Państwa, za moich czasów słowa dzieci dzieliło się "przez cztery" i wszystkim wychodziło to na dobre. Moje dziecko broiło ale nie obwiniałam o to nauczycieli, szkoły i całego świata, szukałam przyczyny takiego zachowania mojego dziecka i wiecie co niestety to były moje błędy wychowawcze, których naprawienie zaowocowało.
Data publikacji: 2012-10-22
Autor: Witek
W szkole w Sicienku to najpierw trzeba wychować nauczycieli (oczywiście nie wszystkich), a jak to poskutkuje to dzieci będą miały dobry przykład i pewnie będą się lepiej zachowywać.
Data publikacji: 2012-10-22



Tu możesz dodać swój komentarz