Nasze SICIENKO - wieści, komentarze, zdjęcia, informator gminny, ogłoszenia - Gmina Sicienko
Autor: mieszkaniec 2

Jak to możliwe , że opłata za wywóz śmieci wzrosła a częstotliwość odbioru przez firmę Corimp zmalała z 2 razy w miesiącu do 1 raz na miesiąc. Wg prostych obliczeń koszty związane z odbiorem spadły o połowę. Dzieje się tak , jak w sposób bezprzetargowy wybiera się firmę do wywozu śmieci. Ceny za wy . . .
Ilość odwiedzin: 249727
Ilość wywołań: 462480
Stronę przegląda: 2 użytkowników
Strona powstała 18 lutego 2010, 2897 dni temu

[Animacja1]

Tu możesz dodać swój komentarz


Autor: x
A może Maria Wycieczka powie nam coś na temat agresji, nie tylko w szkole. Problemy problemami, ale nic tak nie relaksuje jak darmowa wycieczka
Data publikacji: 2012-10-25
Autor: też rodzic
W Wojnowie dyrektorem jest facet.Nie ma schadzek psiapsiółek w gabinecie,nie zatrudniania się na wszystkie możliwe stanowiska rodziny i przyjaciółek,a z wiecznie spóźniającym się,drącym na dzieci i poniżającym rodziców nauczycielem z pewnością by sobie poradzono.
Data publikacji: 2012-10-25
Autor: rodzic
do Poli! Czas zmienić dyrekcję. I nie oburzaj się, bo dzieje się źle. Nie wiecie jak poradzić sobie z przemocą!!! Niestety bierność i brak autorytetów nie wróży dobrze. A z tego co wiem od Wojnowa można się tylko uczyć. Myślę, że gdyby można było zrobić eksperyment i zamienić dyrektorów to po niedługim czasie w sicienku też nauczono by dyscypliny nie tylko uczniów, ale także nauczycieli. Szybko spóźnialskie i krzykaczki nauczyłyby się jak postepuje się z młodzieżą.
Data publikacji: 2012-10-25
Autor: rodzic
Ja osobiscie nic nie szkoły nie mam, moje dzieci tez tam uczeszczaja, nauczyciele sa rozni jak wszyscy ludzie, jeden jest miły i pomocny, inny nie, nauczyciel tez człowiek , pamietajmy o tym, moze miec lepszy dzien i gorszy, jak kazdy z nas, denerwuje mnie zachowanie niektorych z nich, np wieczne spoznianie jednej pani, pokrzykiwanie na dzieci, przeraza mnie tez fakt ze polowa naszych dzieci musi brac korepetycje z angielskiego, zeby miec jaka taka ocene, musimy placic za cos co powinno byc wytlumaczone tak zeby wszyscy zrozumieli
Data publikacji: 2012-10-24
Autor: Pola
do rodzica: dla ciebie byle co to "koleżeńskie klepnięcie" (ktore bylo, jest i bedzie) a dla niektórych rodziców to powód do wielkiej afery i awantury bo to przecież agresja! a ze dziecko histerycznie drze sie z byle powodu na cala szkola to tego juz nikt nie mowi i żąda sie od nauczyciela aby takie "kolezeńskie klepniecie" natychmiast ukarac. I niech mi nikt nie probuje wmówić ze w szkole w Wojnowie dzieci są super grzeczne i nie ma "kolezenskich klepnięć", tam po prostu pierze sie brudy na swoim podworku a nie na oczach calej gminy. I tyle.
Data publikacji: 2012-10-24
Autor: rodzic
Najlepszym uczniem w sicienku jest uczeń bezproblemowy, jak się zdarzają uczniowie problemowi to rozwiązaniem jest bezmyślne karanie punktami karnymi za byle co ( czasem za koleżeńskie klepnięcie). Wiadomym jest, że najbardziej znaną metodą wychowawczą nie jest karanie tylko metoda za pomocą której osiąga się kompromis. A mam wrażenie, że takie pojęcie w szkole w sicienku nie istnieje.
Data publikacji: 2012-10-24
Autor: Zofia
Prawda jest taka,że wszystkie sprawy powinno się zgłaszać od razu do kuratorium,bo w tej szkole inaczej niczego uczciwie się nie załatwi.Wszystko musi być na papierze.Czarno na białym.Rozmowa z wychowawcą(nie każdym)nic nie pomoże,bo tu nie chodzi o rozwiązanie konfliktu tylko o pozamiatanie pod dywanik i zrobienie z rodzica pokrzywdzonego dziecka wariata.
Data publikacji: 2012-10-24
Autor: Ktoś
To wszystko prawda.Szkoła nie radzi sobie z nieodpowiedzialnymi rodzicami,przez których dochodzi do takich sytuacji.Rodzice Nie stosują się do poleceń szkoły,szkoła nie interesuje się tym co rodzic zrobił w tym kierunku,a gdy wybucha afera babcia i córka M rzucają papier,zastraszą i dyrekcja z wychowawcą tańczą jak one im zagrają.Z takim rodzicem to krótka piłka.Może nim powinien się ktoś zająć.Szkoda dzieciaka jej i innych.BABCIA M RZĄDZI SZKOŁĄ!!!
Data publikacji: 2012-10-23
Autor: wiola
To wszystko stanęło na głowie. Dzisiaj to nie dzieci mają się dostosować do norm, które obowiązują w świecie tylko cały świat ma się dostosować do dziecka. My rodzice, jesteśmy zapatrzeni w swoje pociechy ale błagam - rozważcie fakt iż to często nie jest wina ani dzieci ani świata lecz nas samych - rodziców, którzy powinni wykazywać zdrowy rozsądek i odrobinę pokory w wychowywaniu swoich pociech. Kiedyś dzieci broiły i nie chwaliły się tym w domu bo wiadomo było, że w domu będzie dodatkowa kara. Dzisiaj to co mówi dziecko traktuje się jak święte. Proszę Państwa, za moich czasów słowa dzieci dzieliło się "przez cztery" i wszystkim wychodziło to na dobre. Moje dziecko broiło ale nie obwiniałam o to nauczycieli, szkoły i całego świata, szukałam przyczyny takiego zachowania mojego dziecka i wiecie co niestety to były moje błędy wychowawcze, których naprawienie zaowocowało.
Data publikacji: 2012-10-22
Autor: Witek
W szkole w Sicienku to najpierw trzeba wychować nauczycieli (oczywiście nie wszystkich), a jak to poskutkuje to dzieci będą miały dobry przykład i pewnie będą się lepiej zachowywać.
Data publikacji: 2012-10-22



Tu możesz dodać swój komentarz