Nasze SICIENKO - wieści, komentarze, zdjęcia, informator gminny, ogłoszenia - Gmina Sicienko
Autor: zdziwiony

pogoda czasami słoneczna, a że mam kilka dni urlopu patrzę to tu to tam i oczom nie wierzę; jeden dzień, drugi i ho ho a może nawet więcej tych dni jak na szkole w Strzelewie lampa świeci całe dnie " boisko oświeca ". Jednego dnia dyrektorka przyjeżdża 8,55 drugiego 9,10 i tak jak zawsze co dnień to . . .
Ilość odwiedzin: 246810
Ilość wywołań: 459064
Stronę przegląda: 3 użytkowników
Strona powstała 18 lutego 2010, 2860 dni temu

[Animacja1]

Zobacz jak piękny jest świat - śladami Anny Grzelak

Anna Grzelak pochodzi z Sicienka, absolwentka Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych w Bydgoszczy, ukończyła Historię sztuki na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie.
Pracuje w Galerii Sztuki Polskiej XIX wieku w Sukiennicach, oddziale Muzeum Narodowego w Krakowie, gdzie zajmuje się edukacją i upowszechnianiem kultury. Działa na rzecz osób wykluczonych społecznie, w tym dzieci ulicy na Ukrainie. Jej pasją są podróże.

Zapraszam na wakacyjne fotorelacje z wycieczek do miejsc ciekawych i urokliwych. Tych bliskich i tych dalekich. Z regionu i z zagranicy. Miejsce, które warto odwiedzić,  poznać, poczuć i dotknąć choćby dzięki tej stronie. Mam nadzieję, że relację Państwa zainspirują.


1. BOLONIA (BOLOGNA) – miasto klimatyczne

Bolonia to włoskie miasto leżące u podnóża Apeninów.  
Informacje praktyczne: do Bolonii (lotnisko Marconi) latają między innymi linie Ryanair: z Katowic, Wrocławia i Krakowa. Podróż kosztuje od kilkudziesięciu do kilkuset złotych – w zależności od aktualnych promocji cenowych. Można również wybrać droższe połączenia z Warszawy. Lotnisko (Marconi) położone jest niedaleko miasta i dobrze skomunikowane z centrum (autobus podmiejski zawiezie nas do centrum za ok. 5 euro bezpośrednio z lotniska, a idąc kilkadziesiąt metrów dalej można złapać autobus miejski  za 1 euro).
W Bolonii najlepiej zatrzymać się kilka dni, trzy w zupełności wystarczą. Polecam hotel: http://www.hotel-fiera.com/index.asp,  trzy gwiazdki, świetne śniadanie, a cena hotelowa.

Historia miasta sięga czasów starożytnych, a jego zabytkowa część wyróżnia się na tle innych włoskich miast.  Bolonia urzeka przede wszystkim urokliwymi uliczkami z długimi portykami, czyli podcieniami ciągnącymi się wzdłuż ulic. Podobno w sumie jest ich 40 km. Portyki chronią przed  słońcem i deszczem, dlatego w Bolonii można zapomnieć o parasolu (zdj.)
        


 

(zdj. obok - współczesne oblicze Bolonii – wąskie uliczki sprawiają, że najpopularniejszym środkiem lokomocji jest skuter lub motor )

 

 

Mówi się, że Bolonię najłatwiej opisać za pomocą trzech "T":
torri (wieże), tortellini (słynne pierożki) i tette (piersi). Dlaczego? Powiemy dalej.

2. Bolonia jest różowa
Najważniejsze zabytki są zbudowane z marmuru o delikatnym różowym odcieniu. Specyficzna, ciepła barwa kamienia nadaje różowawy ton architekturze całego miasta, zwłaszcza w zachodzącym słońcu

zdj. Bazylika San Petronio (św. Petroniusza) – okładzina marmurowa, niedokończona jeszcze w średniowieczu.
 
3. Miasto Uniwersyteckie

Tutaj mieści się jeden z najstarszych w Europie uniwersytetów (założony w XI wieku). Na uniwersytecie w Bolonii studiowali między innymi: Dante Alighieri, Francesco Petrarca i Mikołaj Kopernik (którego portret możemy podziwiać w budynku uniwersyteckim).

 

 

 

(zdj.Dziedziniec uniewersytecki)
 

 

 

 

 

 

4. Główne place miasta
- Piazza Maggiore i Piazza del Nepttuno z manierystyczną i nieco zaskakującą Fontanną Neptuna  (zdj.)

       

 

 

 

5. Panorama miasta
Widok panoramy miasta z ceglastymi dachami pokrytymi ceramiczną dachówką możemy podziwiać wspinając się na wysoką i krzywą wieżę Ansinellich. Wieża odchylona jest o niemal 2 m.
By wejść na szczyt trzeba pokonać 500 stopni schodowych. Obok o połowę niższa wieża Garisenda, o niej Dante pisał w „Boskiej komedii” (zdj.)

   
Ciekawostka:
W średniowieczu miasto miało ok. 200 wież! Wieże mieszkalne zamożni mieszczanie dobudowywali do swoich domów, by w ten sposób zaznaczyć potęgę swego rodu.


 

(zdj. Makieta w muzeum miejskim daje pogląd na temat wyglądu średniowiecznej Bolonii najeżonej wieżami)

 

 

 

 

zdj. Fragment obrazu z miejskiej Pinacoteki

 

 

5. Kuchnia
Bolonia słynie z typowo włoskiej kuchni, gdzie niezmiennie prym wiodą spagetti i pizza. Któż z nas nie zna sosu bolognese? W swojej ojczyźnie smakuje znacznie lepiej niż z paczki. I jeszcze pierożki tortellini o sekretnej recepturze. Ich kształt podobno ma przypominać kształt pępka Wenus.
W Bolonii dobrze zjeść można zarówno w drogich restauracjach, jak barach typu trattoria, czy pizzeria.

 
Uwaga:
Zamawiając danie pamiętajmy o tym, by doliczyć kilka euro za obsługę, tym bardziej jeśli siadamy przy stoliku na zewnątrz.

Ciekawostka:
Ze względu na wysokokaloryczną kuchnię Bolonia bywa nazywana "La Grassa",  czyli tłusta.


6. Kościoły


San Domenico (kościół św. Dominika) - średniowieczny, niepozorny z zewnątrz.  We wnętrzu słynny grób Św. Dominika, zwany „Arca” z rzeźbami Michała Anioła.

     

 

Santo Stefano (kościół św. Stefana) - kompleks siedmiu wczesno-chrześcijańskich świątyń, które powstały jeszcze V wieku (!)


 

 

 

Ciekawostka: na dziedzińcu znajduje się marmurowa Misa Piłata. Według legendy Piłat obmył w niej ręce po skazaniu Jezusa na śmierć.

Santa Maria della Vita
Tutaj słabo zorientowany turysta zapewne nie trafi. Warto jednak odszukać kościół by zobaczyć figury o niezwykłej ekspresji.  Włoski rzeźbiarz Niccolò dell'Arca (XV wiek) wykonał grupę opłakiwania z terakoty.

                                                                                     Tekst i fotografie

                                                                                        Anna Grzelak