Nasze SICIENKO - wieści, komentarze, zdjęcia, informator gminny, ogłoszenia - Gmina Sicienko
Autor: zdziwiony

pogoda czasami słoneczna, a że mam kilka dni urlopu patrzę to tu to tam i oczom nie wierzę; jeden dzień, drugi i ho ho a może nawet więcej tych dni jak na szkole w Strzelewie lampa świeci całe dnie " boisko oświeca ". Jednego dnia dyrektorka przyjeżdża 8,55 drugiego 9,10 i tak jak zawsze co dnień to . . .
Ilość odwiedzin: 246810
Ilość wywołań: 459064
Stronę przegląda: 2 użytkowników
Strona powstała 18 lutego 2010, 2860 dni temu

[Animacja1]

Jego pasją są pszczoły

Korzystając z ładnej pogody oraz zaproszenia koleżanki zwiedziliśmy z żoną park w Strzelewie. Stojąc przy obsypanej białym kwieciem kilkumetrowej magnolii przypadkiem spotkaliśmy naszego znajomego u którego jesienią  zaopatrzyliśmy się w miód. Ów znajomy to Pan Jan Szefler, człowiek z tzw. pasją pszczelarską. Pasieka Pana Jana liczy obecnie ok. 80 "czynnych" uli. Ule są przeróżne, pochodzą z różnych stron Polski, a najstarsze z nich mają grubo ponad sto lat. Pan Jan posiada ogromną wiedzę nt. pszczelarstwa. Poza tym , przed laty dzięki pszczelim produktom Panu Janowi udało się uciec z rąk Pani Śmierci, a przez to, że nadal je spożywa owa Pani omija jego dom z daleka.

Pasieka położona jest na skraju dawnego parku przypałacowego wśród starodrzewia.

Zamiast ramek, z których obecnie pozyskuje się miód, używano kiedyś takich jakby wianków (moja własna, niefachowa nazwa). Z prawej strony widzimy ul z poprzedniej epoki, gdzie jako materiału do jego ocieplenia użyto widocznej na zdjęciu słomy.

Ze względu na swoje ekonomiczne skrzywienie zawodowe nie omieszkałem zapytać o roczną wydajność jednej pszczelej rodziny. Uśredniając wyniki z kilku lat Pan Jan uzyskuje w jednym sezonie, z jednego ula, ok. 25 kg miodu, a poza nim otrzymuje inne skarby: propolis, wosk pszczeli, spokój oraz ogromną satysfakcję i radość życia (życia, które w dużej mierze zawdzięcza właśnie tym małym pożytecznym owadom).


Na marginesie.
Propolis był znany kapłanom egipskim już tysiące lat przed naszą erą. Stosowali go starożytni Persowie i Grecy. Arystoteles  używał kitu pszczelego przy opatrywaniu ran i leczeniu  chorób  skóry.
Obecnie:
    * miodem leczy się schorzenia układu krążenia, oddechowego, pokarmowego i moczowego, choroby skóry i błon śluzowych, hemoroidy, schorzenia ginekologiczne,
    * propolisem, czyli kitem pszczelim – czyraki i odleżyny, alergie, choroby reumatyczne, uszu i oczu oraz układu krążenia,
    * pyłkiem kwiatowym i pierzgą – choroby żołądkowo-jelitowe, wątroby, prostaty, układu krwiotwórczego, schorzenia nerwowe i psychiczne,
    * mleczkiem pszczelim – schorzenia układu krążenia, przewodu pokarmowego oraz skóry, błon śluzowych i oczu, zaburzenia przemiany materii, choroby narządu ruchu i wieku starczego,
    * jadem pszczelim  – choroby reumatyczne, schorzenia alergiczne, blizny  pooperacyjne.