Nasze SICIENKO - wieści, komentarze, zdjęcia, informator gminny, ogłoszenia - Gmina Sicienko
Autor: rodzic

Właśnie wróciłam z sołeckich Mikołajek, było bardzo sympatycznie. Dzieciaki zachwycone, wyszalały się na całego. Mikołaj bardzo hojny. Dziękuję!
Ilość odwiedzin: 246217
Ilość wywołań: 458412
Stronę przegląda: 5 użytkowników
Strona powstała 18 lutego 2010, 2853 dni temu

[Animacja1]

Czy 18 zł za m3 wody to dobra cena? – moje wątpliwości co do przystąpienia gminy Sicienko do spółki wodno-kanalizacyjnej.

    Nie ustaje wrzawa związana z pomysłem przystąpienia gminy Sicienko do spółki o nazwie Przedsiębiorstwo Wodociągowo-Kanalizacyjne Aglomeracji Bydgoskiej. Spółka ta miałaby przejąć majątek wodno-kanalizacyjny gminy i dotychczasowe jej obowiązki w zakresie części spraw komunalnych. Dotarłem właśnie do dokumentów ukrywanych dotychczas przed opinią publiczną, z których wynika, że władze gminy planują w błyskawicznym tempie sfinalizować swój pomysł i podpisać tzw. umowę wspólników. Miałoby się to odbyć już w dniu 27 listopada (taka data widnieje na projekcie umowy). Po podpisaniu tej umowy gmina zasadniczo traci realny wpływ na kształtowanie wysokości opłat za wodę i ścieki oraz na lokalizację inwestycji wodno-kanalizacyjnych w gminie. Drugim istotnym źródłem informacji w tej sprawie jest dokument o długiej nazwie: Studium wykonalności przedsięwzięcia pn. „Rozwój infrastruktury wodociągowej i kanalizacyjnej gmin ościennych miasta Bydgoszczy”.       
    Dokument ten jest obszerny, bo zawiera ponad trzysta stron. Skupię się zatem na zaledwie kilku jego elementach. Dokument prezentuje przede wszystkim duże dysproporcje w zakresie planowanych inwestycji w poszczególnych gminach (niestety są one niekorzystne dla naszej gminy). Przykładowo, spółka planuje:
- budowę  126 km  sieci kanalizacyjnej w gm. Białe Błota i tylko 26 km w gm. Sicienko;
- z kanalizacji korzystać będzie 92 proc. mieszkańców gm. Białe Błota i zaledwie 48 proc. mieszkańców gm. Sicienko;
- wydatki na rzecz gminy Białe Błota wyniosą ok. 126 mln zł, a gminy Sicienko ok. 33 mln zł.
     Jednak to co budzi największe zdumienie dotyczy prognozy zmiany cen za wodę i ścieki. W bieżącym 2009r. w gminie Sicienko opłata za wodę wynosiła 2,25 zł/1m3 i za ścieki 4,07 zł/m3 (w Bydgoszczy było to odpowiednio 3,56 zł i 3,95 zł). Tymczasem zgodnie z tym dokumentem w kolejnych latach ceny te wyniosłyby (za 1m3):
- w 2010r. – 5,09 zł za wodę i 11,05 zł za ścieki;
- w 2015r. – 8,36 zł za wodę i 23,08 zł za ścieki;
- w 2025r. – 11,77 zł za wodę i 28,79 zł za ścieki;
- w 2035r. – 18,04 zł za wodę i 39,91 zł za ścieki.
     Autorzy tego dokumentu zawarli również swoją ocenę prognozowanej podwyżki opłat, którą warto zacytować: „Reasumując prognozowany poziom cen należy subiektywnie i obiektywnie do kategorii cen wysokich, lecz nie ma podstaw do twierdzenia, że będą to ceny nieakceptowane”. Na marginesie dodam, że w żadnym znanym mi dokumencie nie ma też wzmianki o sztywnej 40 proc. bonifikacie na wodę i ścieki dla mieszkańców naszej gminy (o czym głosiła wieść wiejska ustami naszej władzy). Obecnie mówi się, że nie będzie to sztywne 40 proc., ale przedział od 0 do 50 proc. (jak w sklepie widzę reklamę „rabat do 50 proc.” to zazwyczaj na produkt, który chcę kupić rabat wynosi 0 proc., a 50 proc. jest na artykuł  który zalega od 2 lat na półce).
     Dla spółki i władz naszej gminy (za wyjątkiem 4 radnych, którzy od dawna nie godzą się na wejście do spółki na takich zasadach) ceny te może i są do zaakceptowania, ale dla ludzi ze znacznie chudszym portfelem lub rolników, sadowników, przedsiębiorców – czyli osób którzy mają duże zużycie wody – tak wysokie stawki mogą doprowadzić niekiedy ich na skraj bankructwa.
     Biorąc powyższe pod uwagę, sądzę że władze gminy powinny wytłumaczyć się ze swoich poczynań, a przede wszystkim zrezygnować z przekazania części swojej suwerenności na rzecz bydgoskiej spółki. Jako mieszkaniec tej gminy oczekiwałbym od władz przede wszystkim rozsądku w podejmowaniu tak ważnych decyzji ekonomicznych, przynajmniej takiego jakim kierują się robiąc własne zakupy za swoje prywatne pieniądze. Jeżeli władza ma wątpliwości czego chcą mieszkańcy zawsze może ich o to zapytać w ramach tzw. konsultacji społecznych (oczywiście w tej sprawie wynik konsultacji byłby łatwy do przewidzenia, gdyż żaden rozsądny człowiek nie zaakceptuje takich warunków). Zatem, póki jeszcze jest możliwość odwrotu, apeluję o rozsądek i wycofanie się z niekorzystnych dla całej naszej społeczności gminnej decyzji.