Nasze SICIENKO - wieści, komentarze, zdjęcia, informator gminny, ogłoszenia - Gmina Sicienko
Autor: rodzic

Właśnie wróciłam z sołeckich Mikołajek, było bardzo sympatycznie. Dzieciaki zachwycone, wyszalały się na całego. Mikołaj bardzo hojny. Dziękuję!
Ilość odwiedzin: 246217
Ilość wywołań: 458412
Stronę przegląda: 5 użytkowników
Strona powstała 18 lutego 2010, 2853 dni temu

[Animacja1]

Część XII. Za tę ruderę muszę jeszcze płacić jakiś podatek – czyli słów kilka o podatku od nieruchomości

Jeżeli jesteśmy właścicielami domu, działki budowlanej lub mieszkania to podatek od nieruchomości jest kolejną daniną, którą jesteśmy winni swojej gminie. Gminy same decydują o wysokości tego podatku (choć maksymalne jego wielkości określa ustawa), a że udział jego w budżecie gmin jest znaczący, często uchwalają go na prawie maksymalnym poziomie.

Kto płaci ten podatek?

    Podatek ten płacą m.in. właściciele (użytkownicy wieczyści) gruntów, budynków i budowli.

Od jakiego momentu powinienem płacić podatek od nieruchomości?

    Obowiązek zapłacenia podatku od nieruchomości powstaje od pierwszego dnia następującego po tym miesiącu, w którym stałeś się posiadaczem nieruchomości. Jeżeli zatem kupiłeś dom w miesiącu czerwcu br. to masz obowiązek płacenia tego podatku od 1 lipca br. Natomiast, jeśli budujesz dom to podatek będziesz musiał zapłacić dopiero po 1 stycznia roku następującego po dacie, w której budowa została zakończona lub rozpocząłeś użytkowanie budynku.

Ile wynosi ten podatek?

    Wszystko zależy od tego jaka to jest nieruchomość, jaką ma powierzchnię (przy budowli brana jest pod uwagę jej wartość) i na jaki cel jest wykorzystywana. Pamiętać należy, że przy wyliczaniu podatku powierzchnie pomieszczeń o wysokości od 1,4 m do 2,2 m zalicza się do powierzchni użytkowej w 50 proc., a tę poniżej 1,4 m - zupełnie pomija. W najgorszej sytuacji są oczywiście przedsiębiorcy, gdyż przy nieruchomościach wykorzystywanych na potrzeby działalności gospodarczej,  ich stawki są znacznie wyższe od pozostałych. Przykładowo, jeżeli posiadasz dom i go jedynie zamieszkujesz to maksymalna stawka za 1m2 jego powierzchni wynosi w tym roku 0,62 zł, ale jeżeli zmienisz jego przeznaczenie i zajmiesz go na potrzeby prowadzonej działalności gospodarczej stawka ta rośnie (z nielicznymi wyjątkami) do wysokości 19,81 zł (dla gruntów stawka ta wynosi 0,74 zł).

Czy mogę liczyć na jakieś ulgi?

    Lista zwolnień oczywiście jest długa. Na ulgi mogą liczyć np.  rolnicy i leśnicy. Zwolnienie dotyczy jedynie budynków gospodarczych i ich części:

  • służących działalności leśnej lub rybackiej;
  • położonych na gruntach gospodarstw rolnych, służących wyłącznie działalności rolniczej;
  • zajętych na prowadzenie działów specjalnych produkcji rolnej.

    Na łaskawość ustawodawcy mogą liczyć również posiadacze  budynków (altanek) na terenie rodzinnych (pracowniczych) ogródków działkowych. Są zwolnieni z podatku, jeżeli ich powierzchnia zabudowy nie przekracza 35 m2 (w graniach miast- 25 m2), a ich  wysokość jest mniejsza niż 5m przy dachach stromych i 4 m przy dachach płaskich.
    Oczywiście rada gminy może wprowadzić również inne zwolnienia dotyczące  pewnych rodzajów gruntów lub budynków.

Czy to możliwe, że mój szwagier z sąsiedniej gminy ma większy ode mnie dom, a płaci mniejszy podatek?

    Tak. W Polsce nadal występuje swoisty relikt komunizmu w postaci podatku od nieruchomości. Przez co właściciel 100-metrowej willi w Warszawie płaci tyle samo co właściciel skromnej 100-metrowej wiejskiej chatki w Sicienku.
    W większości krajów Europy Zachodniej i USA płaci się tzw. podatek katastralny, którego wysokość uzależniona jest, nie od powierzchni, ale od wartości nieruchomości.

    Pomyślisz sobie teraz – to chyba dobrze, że nie jestem tak jak sąsiad przedsiębiorcą. Nie dość, że nigdy na nic nie ma czasu, to jeszcze gmina tyle szmalu z niego wyciąga.
    Istotnie wysokie podatki zniechęcają ludzi do podejmowania działalności gospodarczej. A jak nie ma w gminie przedsiębiorców to i jest wysokie bezrobocie, a i do kasy gminnej niewiele wpływa pieniędzy. A jak nie ma pieniędzy, to nie powstają drogi i nie remontuje się szkół, itd., itd. Jednak władze gmin mają narzędzia, aby to błędne koło kiedyś przerwać. Czego im serdecznie życzę.