Nasze SICIENKO - wieści, komentarze, zdjęcia, informator gminny, ogłoszenia - Gmina Sicienko
Autor: rodzic

Właśnie wróciłam z sołeckich Mikołajek, było bardzo sympatycznie. Dzieciaki zachwycone, wyszalały się na całego. Mikołaj bardzo hojny. Dziękuję!
Ilość odwiedzin: 246217
Ilość wywołań: 458412
Stronę przegląda: 5 użytkowników
Strona powstała 18 lutego 2010, 2853 dni temu

[Animacja1]

Część XV. Jak Państwo pomaga rolnikom – czyli na jakich zasadach rolnik otrzymuje zwrot akcyzy za paliwo

W ostatnich miesiącach tematem dyżurnym w mediach była sprawa tzw. świńskiej grypy. Jak się szybko okazało - poza tym, że mocno zmutowana międzygatunkowo – jest to grypa jak każda inna (na marginesie - ponoć nasza władza choruje na nią już od lat, pierwszym jej objawem jest pęd do koryta). My jednak dzisiaj skupimy się na sprawach mniej medialnych, a bardziej przyziemnych, tj. zajmiemy się sprawą zwrotu podatku akcyzowego dla rolników. 

Kto może liczyć na taki zwrot?

    Na zwrot akcyzy mogą liczyć rolnicy  lub firmy posiadające gospodarstwo rolne (w rozumieniu przepisów o podatku rolnym). Jednak nie musisz się stresować, że występując o ten zwrot podatku zubożysz budżet gminy, gdyż gmina na ten cel otrzymuje za pośrednictwem wojewody dotację z budżetu państwa.

Jaka duże są to pieniądze?

    Wysokość zwrotu podatku akcyzowego uzależniona jest przede wszystkim od powierzchni użytków  rolnych. Kwotę zwrotu ustala się mnożąc ilość oleju napędowego i stawki zwrotu (w 2009r. Rada Ministrów określiła ją w wysokości 0,85 zł za 1 litr ON). Oczywiście kwota zwrotu nie może przekroczyć rocznego limitu, który ustala się mnożąc stawkę zwrotu, liczbę 86 i powierzchnię użytków rolnych.

Przykład

    Masz 20 ha użytków  rolnych, a w ciągu roku zużywasz ok. 3 tys. litrów oleju napędowego. Limit zwrotu wyniesie: 1.462 zł (20 ha x 86 x 0,85 zł), czyli aby wykorzystać cały przysługujący ci limit musisz zakupić minimum 1.720 litrów oleju napędowego (1.462 zł / 0,85 zł).

Do kogo mogę wystąpić o taki zwrot?

    Aby uzyskać zwrot podatku akcyzowego należy wystąpić z wnioskiem do wójta (burmistrza) gminy na terenie której znajdują się twoje grunty. Czyli jeżeli mieszkasz w Osielsku, a ziemię masz w gminie Sicienko to występujesz z wnioskiem do wójta Gminy Sicienko.

Czy muszę to zrobić w określonym czasie?

    Wniosek taki można złożyć jedynie w dwóch terminach, tj. od 1 marca do 31 marca i od 1 września do 30 września.

Czy potrzebuję do tego sterty dokumentów?

    Procedura jest w tym przypadku bardzo prosta. Należy wypełnić prosty wniosek (zawierający dane z dowodu osobistego, NIP, oświadczenie o powierzchni użytków rolnych i ewentualnie nr rachunku bankowego) oraz dołączyć faktury VAT (bądź ich kserokopie potwierdzone przez upoważnionego urzędnika). Faktury powinny obejmować wydatki dokonane w okresie 6 miesięcy poprzedzających miesiąc złożenia wniosku. Formularz wniosku można odebrać w urzędzie, a jego złożenie jest zwolnione z opłaty skarbowej.

Jak długo będę czekał na pieniądze?

    Ustawa przewiduje dwa terminy wypłaty. Jeżeli wniosek złożyłeś w marcu to pieniądze powinieneś otrzymać do końca maja, a jak złożyłeś go we wrześniu to pieniądze powinieneś otrzymać do końca listopada. Jednak zanim dostaniesz pieniądze powinieneś otrzymać od wójta (burmistrza), w terminie 30 dni od złożenia wniosku, decyzję w tej sprawie.

To w końcu rolnicy w Polsce mają dobrze, czy też nie?

    Przyjęło się mówić, że kto ma telewizję ten ma władzę, a kto ma władzę ten chce mieć jeszcze większy wpływ na telewizję. Za komuny nieudolna władza poprzez media wmawiała nam, że za brak żywności w sklepach odpowiadają spekulanci. Dzisiejsza władza za kryzys finansów publicznych wini (poza poprzednią ekipą) również rolników - bo ciągle im mało. Mają dopłaty do produkcji, zwroty akcyzy, a na KRUS płacą grosze. Ale czy naprawdę za kryzys odpowiadają rolnicy? Może jednak to nasi rządzący nie radzą sobie z ekonomią, unikają podejmowania niepopularnych reform, a co gorsza próbują napuścić na siebie pewne wpływowe środowiska – m.in. rolników, nauczycieli, przedsiębiorców. Państwo nie powinno ręcznie sterować gospodarką, bo nigdzie na świecie to się jeszcze nie sprawdziło. Dopłaty, bądź inne preferencje, nie powinny decydować o tym czy: przedsiębiorca ma produkować samochody zamiast ciągników, rybak ma zezłomować swój kuter, a rolnik produkować tytoń zamiast ziemniaków.
     Mieszkam na wsi, więc często rozmawiam z rolnikami. Gros z nich nie chce żadnych preferencji, dopłat, zwrotów, itp. jałmużny. Chcą wolnego rynku, gdzie dostaną godziwą zapłatę za to co wyprodukowali. To nasi rządzący znacznie ograniczyli konkurencyjność naszej żywności godząc się niskie dopłaty bezpośrednie (uwzględniając wysokość plonu referencyjnego), przez co polski rolnik dostaje kilkukrotnie niższe wsparcie niż rolnik z Holandii lub Francji. A teraz próbują zamydlić oczy społeczeństwu i znaleźć tzw. kozła ofiarnego.