Nasze SICIENKO - wieści, komentarze, zdjęcia, informator gminny, ogłoszenia - Gmina Sicienko
Autor: rodzic

Właśnie wróciłam z sołeckich Mikołajek, było bardzo sympatycznie. Dzieciaki zachwycone, wyszalały się na całego. Mikołaj bardzo hojny. Dziękuję!
Ilość odwiedzin: 246217
Ilość wywołań: 458412
Stronę przegląda: 5 użytkowników
Strona powstała 18 lutego 2010, 2853 dni temu

[Animacja1]

Część XVI. Tu na razie jest ściernisko, ale będzie San Francisco! – czyli jak doprowadzić do zmiany planu zagospodarowania przestrzennego

Mieszkasz z teściami już 5 rok i masz tego dosyć. Myślisz sobie czas to zmienić. Masz ziemię i trochę odłożonej gotówki, więc podejmujesz męską decyzję – zbuduję dom. Dzielisz się tą radosną nowiną z żoną, dziećmi i znajomymi, po czy umawiasz się z lokalnym fachowcem od budownictwa na spotkanie. A fachowiec dwa razy ogląda dokumenty jakie mu przyniosłeś i w końcu przemawia: Panie Andrzeju czy jest Pan pewny, że można na tej działce zbudować dom?

A więc nie na każdej działce mogę zbudować dom?

    Niestety nie. Wszystko zależy od tego jakie ma przeznaczenie w planie zagospodarowania przestrzennego (zwanego planem miejscowym). Może się okazać, że działka jest przeznaczona na inny rodzaj zabudowy niż dom mieszkalny, np. pod zabudowę przemysłową, usługową lub jest to działka typowo rolna.

Czy są jakieś sposoby, aby to zmienić?

    Tak. W wielu przypadkach jest to możliwe. Należy wtedy wystąpić o zmianę planu miejscowego (a jeżeli takowego nie ma – o wydanie decyzji o warunkach zabudowy). Wniosek o zmianę planu składa się do wójta (burmistrza). Trzeba go dobrze uzasadnić. Niestety nie ma gwarancji, że wójt podzieli w tej sprawie nasze zdanie. Ustawodawca nie przewidział żadnych sztywnych procedur ani terminów rozpatrzenia wniosku. Zmiana takiego planu jest żmudna, pracochłonna i kosztowna dla gminy, dlatego też władze nie kwapią się z jego realizacją.

Wójt się nie zgodził – czy można coś jeszcze zrobić?

    Jeżeli wójt uparcie twierdzi, że na tej działce powinieneś nadal uprawiać marchewkę, musisz niestety poczekać na lepszy moment. Zacznij śledzić obwieszczenia w lokalnej prasie oraz na stronie internetowej urzędu. Co pewien czas gmina zmienia swoje plany miejscowe, o czym zobowiązana jest poinformować swych mieszkańców w stosownym obwieszczeniu. Obwieszczenie takie musi zawierać informacje o podjętej uchwale oraz informować o sposobie, miejscu i terminie składania wniosków dotyczących planu miejscowego (minimum 21 dni). Wtedy będziesz miał tzw. „pięć minut”, aby zrealizować swoje marzenia. Musisz we wskazanym terminie złożyć wniosek (koniecznie na piśmie), a wójt (burmistrz) musi go rozpatrzyć i poinformować cię o swoich ustaleniach.

To chyba koniec, bo przegapiłem termin składania wniosków

    Jak mawiał jeden z komediowych lekarzy „nigdy nie tracę nadziei zanim nie wypiszę aktu zgonu”, a więc ty też masz jeszcze jedną szansę. Gdy projekt planu jest gotowy musi zostać wystawiony do publicznego wglądu (o czym gmina musi poinformować swoich mieszkańców). Również wtedy możesz złożyć swoje uwagi. Robi się to na piśmie w terminie podanym w ogłoszeniu o wyłożeniu projektu do wglądu. Wójt (burmistrz) może je uwzględnić, wprowadzając postulowane zmiany do planu, albo uznać, że są bezzasadne.

Wójt zmienia plany swoim znajomym, a ja mam z tego tylko dodatkowe wydatki

    Planowanie przestrzenne jest jednym z najbardziej korupcjogennych obszarów działania gmin. Wartość niemal każdej nieruchomości jest bardzo uzależniona od jej przeznaczenia w planie miejscowym. Władza gminna może na wiele lat zablokować na danym terenie powstanie dużego zakładu pracy, a zarazem przyczynić się do powstania nowych fortun, np. poprzez zmianę przeznaczenia gruntów z rolnych na budowlane.
    Jeżeli w wyniku zmiany planu miejscowego nie będziesz mógł korzystać ze swojej nieruchomości w dotychczasowy sposób możesz żądać od gminy odszkodowania (dotyczy to jednak tylko szkody rzeczywiście poniesionej) lub wykupienia nieruchomości (lub jej części). Gmina zamiast wypłaty odszkodowania lub wykupu nieruchomości może ci zaoferować nieruchomość zamienną. Jeżeli nieruchomość zamienna ci nie odpowiada to nie musisz jej przyjąć. Wniosek o odszkodowanie może wyglądać następująco:

WZÓR WNIOSKU

Imię i nazwisko                                                       Miejscowość, dn. …………..
Adres

                                                                             Wójt (Burmistrz) ..................

 

Wniosek o odszkodowanie za poniesioną rzeczywistą szkodę

    Na podstawie art. 36 ust. 1 ustawy z dnia 27 marca 2003r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (Dz. U. z 2003r.Nr 80, poz. 717 ze zm.) żądam odszkodowania w wysokości … zł.
     W wyniku zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego poniosłem szkodę polegającą na … (tu należy wyjaśnić na czym ta szkoda polega, w jaki sposób została ona wyceniona oraz jakiej konkretnie nieruchomości dotyczy).

 

                                 Z poważaniem

                                                                                      Podpis

Podsumowanie

 

     Nasi pradziadowie jak mieli pieniądze i kawałek własnej ziemi budowali sobie na niej to co chcieli. W obecnych czasach o ładzie przestrzennym mają decydować gminy, używając do tego narzędzia w postaci planów miejscowych. To dzięki tym planom nie powinny powstawać zakłady chemiczna pomiędzy domami mieszkalnymi, a domy mieszkalne w sercu puszczy. Jednak jadąc przez Polskę widać, że w większości gmin z tym planowaniem najlepiej nie jest. Zamiast ładu przestrzennego mamy totalny chaos, a wiele decyzji jest nieprzemyślanych (bądź jak  wolisz – głupich, bezmyślnych, bezdusznych, itp.). Wynika to w dużej mierze również z tego, że gminy bardzo niechętnie opracowują plany zagospodarowania przestrzennego zasłaniając się brakiem funduszy na ten cel. A jak nie ma planów to jest wielka urzędnicza uznaniowość i wydaje się indywidualne decyzje (o warunkach zabudowy). Wtedy urzędnik może pobawić się w Pana Na Włościach i panu Wiesiowi pozwolić na budowę głośnego klubu nocnego w centrum osiedla, a pani Kowalskiej odmówić budowy prywatnego przedszkola. Zatem, aby większość z nas nie musiała sobie niejednokrotnie zadawać pytania - to już korupcja czy jeszcze głupota? – wskazane byłoby żeby włodarze decydowali się obejmować planami zagospodarowania przestrzennego przynajmniej te najgęściej zabudowane części gminy.
     Jest taka satyryczna ballada o rycerzu-pijaku Dreptaku kończąca się ładnym życiowym przesłaniem (adresowanym do każdego z nas): „Morał tu widać jasno jak na dłoni: bohater zginie, świnia się uchroni. Czymże być lepiej: żyjącym prosięciem, czy martwym księciem? Ja żadnej rady dawać tu nie mogę, musisz słuchaczu sam wybrać swą drogę. Najgorzej wszakoż, licz się z tą opinią, być martwą świnią”.