Nasze SICIENKO - wieści, komentarze, zdjęcia, informator gminny, ogłoszenia - Gmina Sicienko
Autor: rodzic

Właśnie wróciłam z sołeckich Mikołajek, było bardzo sympatycznie. Dzieciaki zachwycone, wyszalały się na całego. Mikołaj bardzo hojny. Dziękuję!
Ilość odwiedzin: 246217
Ilość wywołań: 458412
Stronę przegląda: 5 użytkowników
Strona powstała 18 lutego 2010, 2853 dni temu

[Animacja1]

Część XX. Czy chciałbyś być panem swojego losu? – czyli jak zarejestrować firmę

Pracowałeś w tej firmie 10 lat, a dzisiaj szef mówi ci, że musisz go zrozumieć, bo jest kryzys i jak nie zjadą z kosztów to niedługo trzeba będzie całą firmę zamknąć. A więc nie masz pracy. Nie wiesz co masz z sobą zrobić, bo w innych firmach też tej pracy nie znajdujesz. Sokoro i tak nie masz nic do stracenia – załóż własną firmę!

Ale nie wiem od czego zacząć?

    Zanim zabierzesz się za jakiekolwiek papiery powinieneś zdecydować co chcesz i umiesz robić oraz znaleźć swoją niszę na rynku (jakiś dobry pomysł na biznes, najlepiej bez silnej konkurencji). Jeżeli już to wiesz, dorzuć do tego dużą porcję entuzjazmu i pracowitości, a sukces i pieniądze szybko cię znajdą. Zanim jednak to nastąpi najpierw musisz zderzyć się z naszą machiną biurokratyczną. Zatem wymyśl sobie nazwę firmy, odszukaj swój dowód osobisty, numer NIP (o ile go posiadasz) i w drogę!

Do kogo skierować pierwsze kroki?

    Obecnie procedura rejestracji firma uległa znacznemu uproszczeniu (przynajmniej zdaniem Rządu). Wcześniej trzeba było odwiedzić dodatkowo urząd statystyczny (w celu otrzymania Regonu), ZUS (lub KRUS) i urząd skarbowy. W chwili obecnej wystarczy jak odwiedzisz swój urząd gminy (miasta) i skorzystasz z tzw. jednego okienka (nie dotyczy to spółek prawa handlowego). Podstawą działania twojej jednoosobowej (póki co) firmy jest wpis do ewidencji. Wniosek (EDG-1) jest dość skomplikowany, dlatego dobrze by było, abyś wcześniej ściągnął go ze strony internetowej i spróbował go „z grubsza wypełnić”. A propos Internetu, proszę bardzo uważać na internetowe poradniki dotyczące zakładania firmy, bo są bardzo często nieaktualne (nie obejmują zmian jakie weszły z dniem 31 marca br.), zamiast więc pomóc mogą wprowadzić dodatkowy zamęt. Podczas wypełniania wniosku (zwanego zintegrowanym) szczególnie uciążliwe może okazać się podanie rodzajów (numerów) działalności, gdyż nie dość, że musimy podać aktualne numery PKD 2007 to jeszcze obok wpisujemy ich wcześniejsze historyczne odpowiedniki (wg PKD 2004). Pomocna wtedy może się okazać jedna z wielu internetowych wyszukiwarek kodów np. www.klasyfikacje.pl. Innym absurdem występującym w tym wniosku jest sprawa dokonywania korekty (w przypadku pomyłek). Nie można poprawić danych we wniosku na standardowych zasadach, tj. skreślając błędne dane i stawiając obok datę i podpis. Teraz w skład wniosku wchodzi osobny, tylko do tego celu służący formularz. Jednak bez względu na twoje administracyjne umiejętności prawdopodobnie urzędnik zajmujący się w twojej gminie ewidencją działalności gospodarczej pomoże ci wypełnić ten wniosek. Na marginesie, moja żoną miesiąc temu miała tę wątpliwą przyjemność wypełnić ów wniosek. Po jego złożeniu w urzędzie żona podsumowała całą operację stwierdzeniem „sprawa załatwiona pozytywnie, a pani w urzędzie to ludzki człowiek”.

Ile to kosztuje i od kiedy firma może działać?

    Po tegorocznych zmianach rejestracja firmy w ewidencji działalności gospodarczej jest bezpłatna (i wszelkie jej zmiany), a działalność możesz rozpocząć już od dnia w którym złożyłeś wniosek. Z innych kosztów to: wydatek kilkudziesięciu złotych na wyrobienie firmowej pieczątki oraz wydatek od kilku (jeżeli wybierzesz konto internetowe) do kilkudziesięciu (jeżeli wybierzesz tradycyjny bank) złotych za założenie i prowadzenie konta bankowego. Z innych istotnych kosztów należy wymienić składki na ZUS lub KRUS. KRUS-owcy (posiadający gospodarstwo do 50 ha) płacą składkę prawie dwa razy większą jak poprzednio, czyli ok. 500 zł na kwartał. Natomiast osoby zarejestrowane w ZUS-ie przez pierwsze „promocyjne” dwa lata działalności od zarejestrowania firmy płacą 30% „wielkości podstawowej” czyli ok. 340 zł na miesiąc. Innym nieobowiązkowym kosztem jest wydatek za prowadzenie księgowości (najczęściej w formie książki przychodów i rozchodów) przez biuro rachunkowe. Ceny te są bardzo zróżnicowane, uzależnione od zakresu usług i rozmiarów firmy, i zaczynają się od kilkudziesięciu złotych.

Co jeszcze muszę wiedzieć lub zrobić zakładając firmę?

    Musisz podjąć jeszcze kilka ważnych kroków. Jednym z nich jest wybór formy opodatkowania. Możesz wybierać pomiędzy zasadami ogólnymi (18 proc. wg skali), podatkiem liniowym (19 proc.), ryczałtem ewidencjonowanym (od 3 do 20 proc.) i kartą podatkową. Jej wybór wymaga indywidualnego podejścia, więc musisz sam dokonać takiego wyboru (pomocne mogą tu być liczne przykłady prezentowane na  stronach internetowych, np. na portalu www.pit.pl) lub skorzystać z usługi doradcy podatkowego. Poza tym musisz zdecydować, czy chcesz skorzystać ze zwolnienia z VAT (większość podatników ma tę możliwości do czasu przekroczenia kwoty 50 tys. zł przychodów) lub być od początku swojej działalności tzw. VAT-owcem.

Słowo końcowe

    Bez względu na to czy władze gminne lubią przedsiębiorców czy też nie, to trudno zaprzeczyć twierdzeniu, że każda gmina bardzo ich potrzebuje. W dużej mierze to dzięki tej aktywnej grupie społecznej ludzie mają pracę, a gminy mają z podatków (od nieruchomości i ok. 37 proc. udział w PIT) znaczne wpływy do budżetu. W czasie komuny przedsiębiorcy byli „elementem społecznie podejrzanym”, a 20 lat po jej upadku, nastawienie społeczne wcale tak bardzo się nie zmieniło. Nadal dla części społeczeństwa przedsiębiorca to w pewnym sensie wyzyskiwacz, który mało płaci i dużo wymaga. Rząd próbuje im pomóc wprowadzając co kilka miesięcy nowe „ułatwienia”, a samorządy przypominają o nich sobie podczas corocznej podwyżki podatku od nieruchomości. Jednak pomimo, niesprzyjających warunków (takich jak brak wolności gospodarczej, zawiłe i poddawane ciągłym zmianom przepisy podatkowe, mnogość kontroli) polscy przedsiębiorcy, jak pokazał ostatni kryzys, na tle Europy radzą sobie doskonale. Trzymając się już chyba tylko maksymy: co nas nie zabije to nas wzmocni.