Nasze SICIENKO - wieści, komentarze, zdjęcia, informator gminny, ogłoszenia - Gmina Sicienko
Autor: rodzic

Właśnie wróciłam z sołeckich Mikołajek, było bardzo sympatycznie. Dzieciaki zachwycone, wyszalały się na całego. Mikołaj bardzo hojny. Dziękuję!
Ilość odwiedzin: 246402
Ilość wywołań: 458624
Stronę przegląda: 8 użytkowników
Strona powstała 18 lutego 2010, 2856 dni temu

[Animacja1]

Czy Sicienko, Białe Błota i Dąbrowa Chełmińska wejdą do spółki?

Na przestrzeni ostatnich tygodni toczy się dyskusja nt. celowości przystępowania przez trzy podbydgoskie gminy – Sicienko, Białe Błota i Dąbrowa Chełmińska - do spółki wodociągowo-kanalizacyjnej. Z uwagi na to, iż jako mieszkaniec gminy Sicienko jestem osobiście zainteresowany tą sprawą, postanowiłem przeanalizować treść projektu umowy jaką w najbliższym czasie zamierzają zawrzeć te trzy gminy z bydgoską spółką Miejskie Wodociągi i Kanalizacja (MWiK). Poniżej wyszczególnię tylko te zapisy umowy, które moim zdaniem są niekorzystne dla gmin lub ich intencje są dwuznaczne.

Projekt umowy przewiduje m.in., że:

  • nowa spółka „Przedsiębiorstwo Wodociągowo-Kanalizacyjne Aglomeracji Bydgoskiej Sp. z o.o.” będzie miała bardzo szeroki zakres działalności (par. 2 umowy przewiduje aż 22 typy działalności). Poza wodociągami i kanalizacją będzie zajmowała się również budową linii telekomunikacyjnych, zarządzaniem stronami internetowymi i usługami informatyczno-komputerowymi.
  • Przewodniczący Rady Nadzorczej pierwszej kadencji zostanie powołany przez MWiK. Głos Przewodniczącego RN będzie decydujący w przypadku równości głosów (par. 11 ust. 3 i 10).
  • Prezesa Zarządu pierwszej kadencji Rada Nadzorcza będzie powoływać z minimum dwóch kandydatów wskazanych przez MWiK na okres aż 7 lat (następne kadencje mają być 3-letnie, par. 12 ust. 3);
  • Prezesa Zarządu można odwołać tylko w ściśle określonych, wyjątkowych przypadkach lub gdy za odwołaniem zagłosuje jednomyślnie cała Rada Nadzorcza (par. 12 ust. 4);

Co te zapisy oznaczają dla tych trzech gmin?

      Projekt umowy w obecnym kształcie jest jedynie korzystny dla MWiK. Gminy pomimo, iż są równoważnymi partnerami, bo wnoszą na początek takie same udziały (po 120 tys. zł) jak MWiK, nie otrzymują w umowie żadnej gwarancji, że będą miały realny wpływu na funkcjonowanie spółki. Ponadto, nie otrzymują żadnego kluczowego stanowiska we władzach spółki, gdyż zgodnie z umową to bydgoski MWiK zdecyduje o obsadzeniu fotela Przewodniczącego Rady Nadzorczej i Prezesa Zarządu (którego praktycznie przez 7 lat nie będzie można odwołać). A co zatem dostają? Gminy dostają nadzieję, że może spółka „załatwi jakieś pieniądze na inwestycje”  i część z nich przeznaczy na potrzeby gmin oraz, że ceny za wodę i kanalizację nie będą przez jakiś czas tak wysokie jak te, które obecnie mają mieszkańcy Bydgoszczy.
     A zatem drodzy radni trzech zainteresowanych gmin! Przemyślcie raz jeszcze, czy na pewno taka umowa spółki nie dzieli udziałowców na „równych i równiejszych” i czy w choćby dostatecznym stopniu zabezpiecza interesy gmin? Moim zdaniem – NIE. Jest to umowa dla gmin stanowczo niekorzystna, i jako taka powinna zostać albo zmieniona, albo nie powinno się jej w ogóle podpisywać.