Nasze SICIENKO - wieści, komentarze, zdjęcia, informator gminny, ogłoszenia - Gmina Sicienko
Autor: rodzic

Właśnie wróciłam z sołeckich Mikołajek, było bardzo sympatycznie. Dzieciaki zachwycone, wyszalały się na całego. Mikołaj bardzo hojny. Dziękuję!
Ilość odwiedzin: 246217
Ilość wywołań: 458412
Stronę przegląda: 5 użytkowników
Strona powstała 18 lutego 2010, 2853 dni temu

[Animacja1]

Część VII. Oko w oko z bratem PIT-em – wypełniamy PIT-37

Zostały ostatnie 3 tygodnie do złożenia  deklaracji podatkowej. PIT-37 jest najbardziej popularnym formularzem podatkowym. W roku ubiegłym wypełniało go niemal 85 proc. podatników , czyli ponad 19 mln osób.  Przeznaczony jest on dla osób nie prowadzących działalności gospodarczej (pracowników, emerytów i rencistów, zleceniobiorców), które ze względu posiadane prawo do ulg podatkowych zdecydowały się samodzielnie rozliczyć z fiskusem.

Od czego zacząć?

Skoro zdecydowałeś się, iż nie będzie cię rozliczał zakład pracy lub ZUS zapewne masz jakieś faktury lub inne dokumenty potwierdzające dokonanie wydatku uprawniającego do ulgi. Poza nimi przyda ci się jakaś „rozpiska” ulg podatkowych i limitów za 2009, np. poprzednia część tegoż poradnika oraz otrzymane od pracodawców informacje PIT-11. Jeżeli chcesz przesłać deklaracje przez Internet powinieneś skorzystać i wejść na stronę www.e-deklaracje.gov.pl, jeżeli zaś chcesz przesłać je pocztą lub zawieźć osobiście najłatwiej będzie skorzystać z jednego z wielu darmowych programów do wypełniania PIT-ów  (linki do nich są m.in. na mojej stronie internetowej). Dla konserwatystów pozostaje nadal możliwość ręcznego wypełnienia deklaracji.

Jedziemy – część A i B (formularza)

Pierwsza strona PIT-37 nie wymaga szczegółowego omówienia, gdyż zawiera  przede wszystkim dane osobowe. Poza nimi musimy wpisać rok 2009, dane urzędu skarbowego, zaznaczyć z kim chcemy się rozliczyć (sami, małżonkiem lub dzieckiem) i czy jest to zeznanie bądź jego korekta.

Dochody – część C

Pomimo, iż czujesz, że nie masz się czym chwalić musisz również i tę część wypełnić. W tym celu zsumuj wszystkie swoje przychody i zaliczki na podatek (bez kosztów uzyskania!) z otrzymanych od pracodawców informacji PIT-11 i wpisz je do tabeli (osobno małżonka). Koszty uzyskania wpisz na podstawie rocznych limitów  prezentowanych np. w poprzedniej części poradnika (w zależności czy jesteś jedno/wieloetatowcem oraz czy masz pracę na miejscu czy tez dojeżdżasz do innej miejscowości).

Odliczenia od dochodu – część D

W tej części przenosimy: z PIT-11 (osobno każdy z małżonków) nasze składki na ubezpieczenia społeczne (bez zdrowotnych) oraz z załącznika PIT/O odliczane od dochodu ulgi podatkowe np. za darowizny, Internet lub rehabilitację. Następnie wyliczamy, po odjęciu powyższych ulg, dochód (jeżeli rozliczamy się wraz z małżonkiem – wspólny dochód).

Obliczenie (jeszcze nie końcowe) podatku – część E

Tutaj przenosimy z uprzedniej części wyliczony dochód (a jeżeli rozliczamy się z małżonkiem dzielimy go przez 2) i zaokrąglamy go do pełnych złotych. Następnie w oparciu o „skalę podatkową” wyliczamy podatek. Obecnie dzielimy podatników na dwie grupy, tj. tych z dochodami do i powyżej 85.528 zł. Jeżeli jesteśmy w grupie „do” podatek obliczamy: dochód x 18 proc. minus 556,02 zł; a jeżeli w grupie „powyżej” to podatek liczymy wg wzoru: 14.839,02 zł plus 32 proc. nadwyżki ponad kwotę 85.528 zł.

Przykład. Przy dochodzie 32.000 zł podatek wyniesie 5.203,98 zł (32.000 x 18 proc, tj. 5.760 – 556,02)

Odliczenia od podatku – część F

W imię tzw. sprawiedliwości społecznej (nie mylić z klasyczną sprawiedliwością) niestety część ulg odlicza się od dochodu, a część od podatku. Z naszych PIT-11 wpisujemy tu składki na ubezpieczenia zdrowotne, a z PIT/O ulgi odpisywane od podatku np. na dzieci.

Ostateczne wyliczenie podatku – część G

W tej części zaczynamy witać się z gąską i dochodzimy do należnego haraczu jaki winni jesteśmy fiskusowi. Zatem ustalony uprzednio w części F podatek zaokrąglamy do pełnych złotych i wpisujemy go do tej części. Poniżej wpisujemy sumę zaliczek pobranych przez płatników – nasze zakłady pracy (kwoty te już raz podawaliśmy w części C). Jeżeli należny podatek jest wyższy od wpłaconych zaliczek to mamy tzw. niedopłatę podatku, którą musimy wpłacić do końca kwietnia do urzędu skarbowego. Jeżeli należny podatek jest niższy od zaliczek to mamy nadpłatę, którą fiskus musi nam zwrócić w ciągu 3. miesięcy od dnia złożenia deklaracji podatkowej.

Warto wspomóc OPP naszym 1 proc. podatku – część H

Pomimo, że nie jest to obowiązkowe warto przekazać 1 proc. naszego podatku na cele społeczne do organizacji pożytku publicznego (stowarzyszenia lub fundacji). Nic to nas nie kosztuje, wpisujemy tylko nazwę OPP i jej numer KRS, a resztę załatwia za nas (dokonuje przelewu) urząd skarbowy.

Najczęściej popełniane błędy

Człowiek (w tym i urzędnik) jest z natury leniwy, więc złości się, gdy przez czyjeś niedbalstwo ma więcej pracy (zazwyczaj niepłatnej). Dlatego dla komfortu psychicznego obu stron warto przed złożeniem swojej deklaracji podatkowej raz jeszcze ją prześledzić pod kątem ewentualnych błędów. Oto najczęściej popełniane przez podatników błędy:

1) błędny NIP lub jego brak - częstym błędem jest wpisywanie NIP-u  pracodawcy zamiast swojego;

2) niewłaściwe zaokrąglenia  - końcówki kwot mniejsze niż 50 groszy pomija się, a wynoszące 50 groszy i więcej podwyższa w górę do pełnych złotych;

3) stosowanie nieaktualnych druków - aktualna wersja PIT-37 ma nr 14;

4) brak zaznaczenia czy jest to korekta zeznania czy zeznanie;

5) brak załączników – aby skorzystać z ulg podatkowych musimy wypełnić załącznik np. PIT-O;

6) brak podpisu – na końcu deklaracji musisz złożyć swój podpis lub w przypadku wspólnie rozliczających się małżonków - podpisy (nie składa się ich na załącznikach).

Podsumowanie

Czy rozliczanie z fiskusem musi być aż tak zagmatwane? Oczywiście, że nie musi. Można to zrobić, nie dość, że prościej to jeszcze znacznie taniej, a zarazem wcale nie trzeba rezygnować z przyjętej polityki, np. prorodzinnej. Jednak wszelkim radykalnym zmianom towarzyszy zazwyczaj niezadowolenie jakiejś grupy społecznej, która tak się składa, że tworzy często całkiem sporą grupę wyborców. Poza tym rządzący zauważyli (zwłaszcza po reformach rządu AWS), że przeprowadzanie reform, wiąże się z ciężką pracą, z ryzykiem popełnienia błędów i tym co chyba najbardziej boli – ze znacznym spadkiem poparcia w sondażach. Dlatego najprawdopodobniej w najbliższych latach będziemy nadal narzekać i z pokorą wypełniać nasze coroczne zeznania podatkowe licząc – tak jak zwykle – na cud lub mądrzejszą ekipę rządzącą.