Nasze SICIENKO - wieści, komentarze, zdjęcia, informator gminny, ogłoszenia - Gmina Sicienko
Autor: WSTYD!!!

Sytuacja została zgłoszona na zebraniu wychowawcy kl 4 . Ciekawe, co z tym zrobi. Pewnie jak zawsze będą bronić koleżanki. Przeklina nauczyciel, przeklinają dzieciaki na potęgę. ,,Dzień dobry,, nie usłyszysz, ale łacinę bez przerwy. Oczywiście na koniec roku wszyscy zachowania wzorowe, bo jakże by  . . .
Ilość odwiedzin: 244227
Ilość wywołań: 456261
Stronę przegląda: 4 użytkowników
Strona powstała 18 lutego 2010, 2835 dni temu

[Animacja1]

Zauroczeni pięknem Bieszczad

Gminną Radę Kobiet z Sicienka nie trzeba przekonywać, że podróże kształcą. Od kilku lat entuzjastka turystyki – pani Maria Modrakowska z Trzemiętowa organizuje wycieczki po Polsce i wyjazdy zagraniczne. Dorobek jej starań jest znaczny. Wymienić należałoby wycieczkę na trasie Częstochowa, Kraków, Kalwaria Zebrzydowska, Wadowice, wyjazd do Wilna. W rok później do Pragi, a w roku ubiegłym do Lwowa.
W tym roku w dniach od  30.04  - 3.05. odbyła się wycieczka w Bieszczady i na Słowację. Jej program był bardzo bogaty. Zwiedziliśmy zamek w Łańcucie (nieco prezentowany poniżej).

Zachwyciło nas piękno sal  pałacowych. Rodom wielkich magnatów Zamojskich i Potockich zawdzięczamy pozostawiony przez nich skarb kultury narodowej. Była to wspaniała lekcja historii, która dostarczyła nam również  przeżyć estetycznych. Miejscem docelowym była Solina. Wszystkim cisnęły się na usta słowa piosenki „Zielone wzgórza nad Soliną”, bo oczom naszym ukazał się uroczy górski krajobraz, a zapora wodna w Solinie poraziła nas swoją wielkością.
Następnego dnia wyjechaliśmy na Słowację. W Słowacji zatrzymaliśmy się w miejscowości Barejów, aby zwiedzić Bardejowskie Kupele Uzdrowisko. Przed okazałymi budynkami z końca XIX w. stoi pomnik księżniczki Sisi, postawiony na pamiątkę jej pobytu w tym uzdrowisku.
Zadziwił nas całkowity spokój miasteczka, bo ludzi jak by wymiotło. Przenieśliśmy się myślami do Sicienka, gdzie w tym samym czasie odbywała się Majówka. No cóż, co kraj, to obyczaj.
W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się w Komańczy - miejscu internowania prymasa Stefana Wyszyńskiego. Siostra Nazaretanka bardzo ciekawie przedstawiła nam postać wybitnego prymasa Polski, którego w stanie całkowitego wyczerpania przywieziono do miejsca internowania w dniu 29 października 1955r. W rok później 28 października Prymas opuścił Komańczę. Tam napisał Śluby Jasnogórskie, które wypisane są na kamieniach wzdłuż trasy wiodącej do klasztoru.
Pobyt w Komańczy skłonił do zadumy i refleksji nie tylko nad przeszłością Polski, ale i jej przyszłością.
Trzeci dzień wycieczki był punktem kulminacyjnym. Trasa prowadziła wokół obwodnic bieszczadzkich (zdjęcie poniżej).

Mieliśmy okazję poznać tak urokliwe miejsca jak:
Solinę Polańczyk- Bukowiec-Rajskie – punkty widokowe w Polanie Czarnym, Lutowiskach- Smolnik, Ustrzyki Górne, Brzegi Górne. Zachwyciło nas piękno Wetliny. Miło było usiąść na ławeczkach i patrzeć na pasma górskie porośnięte bujną roślinnością.
Cisna, Jabłonki,  Baligród, Iloczew, Myszków - to serce Bieszczad. Nasze przeżycia wyrażone są w jednej z osiemnastu zwrotek piosenki ułożonej w drodze powrotnej:
            „Bieszczady, ach Bieszczady
             Wszystkich nas zauroczyły
             I wielką miłością
             Serca nam wypełniły…”
W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się w Sandomierzu. Warto było wejść na wieżę skąd rozciągał się widok na panoramę Sandomierza. A i podziemne piwnice, gdzie przed wiekami kupcy przechowywali żywność, stanowiły dla nas ciekawą lekcje historii. O godzinie 15.00 opuściliśmy Sandomierz. Szczęśliwi, zadowoleni i pełni wrażeń po północy dotarliśmy do Sicienka.
Współorganizatorom  p. Marii Modrakowskiej i P. Andrzejowi Pietruszewskiemu dziękujemy, życząc im zdrowia i nigdy nie gasnącego zapału do organizowania następnych wycieczek. Trzymamy ich za słowo, gdyż w drodze powrotnej napomknęli o zaplanowanym w przyszłym roku wyjeździe do Wiednia.
                                                          Wdzięczni uczestnicy wycieczki