Nasze SICIENKO - wieści, komentarze, zdjęcia, informator gminny, ogłoszenia - Gmina Sicienko
Autor: mieszkaniec 2

Jak to możliwe , że opłata za wywóz śmieci wzrosła a częstotliwość odbioru przez firmę Corimp zmalała z 2 razy w miesiącu do 1 raz na miesiąc. Wg prostych obliczeń koszty związane z odbiorem spadły o połowę. Dzieje się tak , jak w sposób bezprzetargowy wybiera się firmę do wywozu śmieci. Ceny za wy . . .
Ilość odwiedzin: 249727
Ilość wywołań: 462480
Stronę przegląda: 2 użytkowników
Strona powstała 18 lutego 2010, 2897 dni temu

[Animacja1]

Z wizytą u Ani w krakowskich Sukiennicach

Gotyckie sukiennice wystawił król Kazimierz III Wielki przed 1358. Od strony południowej i północnej wybudowano zdwojone, ostrołukowe arkady. Przypominały one już kształtem obecne sukiennice. Budowla ta przetrwała jako gotycka do 1555 roku, kiedy spłonęła (w latach 1556-1559 przystąpiono do odnowienia spalonych sukiennic).
W latach 1875-1879 sukiennice przebudowano według projektu Tomasza Prylińskiego. Dolna hala została przekształcona w ciąg drewnianych kramów handlowych, rozlokowanych wzdłuż ścian. Dobudowano ryzality oraz parterowe arkadowe podcienia. Na szczytach ryzalitów (od strony wschodniej umieszczono maszkarony przedstawiające karykatury ówczesnych prezydentów Krakowa (autor: Walery Gadomski wg rysunku Jana Matejki).
Współcześnie w Sukiennicach znajdują się dwa rzędy kramów, głownie z biżuterią, pamiątkami i rękodziełem. Obecnie na piętrze Sukiennic (w dawnym szmatruzie) znajduje się Galeria Polskiego Malarstwa i Rzeźby XIX wieku. Stanowi ona oddział Muzeum Narodowego. Pod zewnętrzną częścią sukiennic jako ciekawostkę obejrzeć można zachowane zabytkowe i sprawne oświetlenie gazowe.
Poniżej przedstawimy fotorelację

Obrazy pogrupowano kolorami w zależności od autora obrazów

  • fioletowe ściany - Sala Chełmońskiego
  • zielone - Sala Michałowskiego
  • róż pompejański - Sala Siemiradzkiego

                                                                                       Przygotowali:
                                                                                       Ewa i Andrzej Grzelak