Nasze SICIENKO - wieści, komentarze, zdjęcia, informator gminny, ogłoszenia - Gmina Sicienko
Autor: Xxxxx

Ale ci ludzie tego wójta są nachalni!!!!! Nie chciałem im otworzyć dzwi, bo nie miałem przyjemność z nimi rozmawiać, a tym bardziej tego kalendarza do niczego mi przydatnego, to tak długo stali pod drzwiami, aż wyjdę na zewnątrz!!!!! Nie źle musiał im na "wtykać" do tych głów, że tak desperacko podc . . .
Ilość odwiedzin: 271616
Ilość wywołań: 488886
Stronę przegląda: 5 użytkowników
Strona powstała 18 lutego 2010, 3163 dni temu

[Animacja1]

Z wizytą u Ani w krakowskich Sukiennicach

Gotyckie sukiennice wystawił król Kazimierz III Wielki przed 1358. Od strony południowej i północnej wybudowano zdwojone, ostrołukowe arkady. Przypominały one już kształtem obecne sukiennice. Budowla ta przetrwała jako gotycka do 1555 roku, kiedy spłonęła (w latach 1556-1559 przystąpiono do odnowienia spalonych sukiennic).
W latach 1875-1879 sukiennice przebudowano według projektu Tomasza Prylińskiego. Dolna hala została przekształcona w ciąg drewnianych kramów handlowych, rozlokowanych wzdłuż ścian. Dobudowano ryzality oraz parterowe arkadowe podcienia. Na szczytach ryzalitów (od strony wschodniej umieszczono maszkarony przedstawiające karykatury ówczesnych prezydentów Krakowa (autor: Walery Gadomski wg rysunku Jana Matejki).
Współcześnie w Sukiennicach znajdują się dwa rzędy kramów, głownie z biżuterią, pamiątkami i rękodziełem. Obecnie na piętrze Sukiennic (w dawnym szmatruzie) znajduje się Galeria Polskiego Malarstwa i Rzeźby XIX wieku. Stanowi ona oddział Muzeum Narodowego. Pod zewnętrzną częścią sukiennic jako ciekawostkę obejrzeć można zachowane zabytkowe i sprawne oświetlenie gazowe.
Poniżej przedstawimy fotorelację

Obrazy pogrupowano kolorami w zależności od autora obrazów

  • fioletowe ściany - Sala Chełmońskiego
  • zielone - Sala Michałowskiego
  • róż pompejański - Sala Siemiradzkiego

                                                                                       Przygotowali:
                                                                                       Ewa i Andrzej Grzelak