Nasze SICIENKO - wieści, komentarze, zdjęcia, informator gminny, ogłoszenia - Gmina Sicienko
Autor: WSTYD!!!

Sytuacja została zgłoszona na zebraniu wychowawcy kl 4 . Ciekawe, co z tym zrobi. Pewnie jak zawsze będą bronić koleżanki. Przeklina nauczyciel, przeklinają dzieciaki na potęgę. ,,Dzień dobry,, nie usłyszysz, ale łacinę bez przerwy. Oczywiście na koniec roku wszyscy zachowania wzorowe, bo jakże by  . . .
Ilość odwiedzin: 244231
Ilość wywołań: 456265
Stronę przegląda: 4 użytkowników
Strona powstała 18 lutego 2010, 2835 dni temu

[Animacja1]

Dzień dla Kobiet - relacja

12 marca można było się przekonać, że nasza gmina wręcz kipi energią. Gdyż powszedni dzień ukrywa Panie, które podobno „co nie złapią w  ręce” to przerobią: a to w bibułkowe kwiaty, gipsowe anioły, koronkowe kurczaczki itd. Można też było się przekonać, iż w Strzelewie uczą „rozśpiewani” nauczyciele. A wśród Pań jest ta, która lubi się śmiać i rozśmieszać innych – czyli Barbara Niemczewska. I wreszcie można było zobaczyć jak dużo osób chce przyjść i podziwiać artystyczne oblicze tej gminy. Aby prace naszych uzdolnionych Pań ponownie nie znikły z naszej świadomości, oto wirtualna mini galeria – wspomnienie marcowego spotkania.

 Elżbieta Kurkiewicz – wyszyte obrazy (haft krzyżykowy)

 

Małgorzata Bruzda – bibułkowe kwiaty, szydełkowe cacka (p. Małgorzata nie tylko kocha tworzyć piękne przedmioty, ale też uwielbia uczyć je robić)

   

Joanna Winiecka – smutne anioły, oraz miękkie filcowe kwiaty, czyli przytulne lato na koniec zimy.

 

  

Agnieszka Sergot – ogród zaklęty w ukwiecone talerze, butelki … (technika decoupage pochodzi z Francji i jest niezwykle dekoracyjna)

 

 

Urszula Waszczyk – koszyczki z gazet (ten typ artystycznej działalności o tyle jest mi miły, że powstaje coś z niczego – super)

 

Jolanta Grygiel – bibułkowy ogród

 

Alina Pancer – Gutowska – prezentowała biżuterię z własnej kolekcji, w moim odczuciu propozycja dla pań odważnych, aktywnych, wyzwolonych, gdyż szukając słowa, jednego dobrego do opisu tej biżuterii ciągle powracało to jedno  - wyzywająca, ale piękna (niestety zdjęć nie mam, bo gdy chciałam ją obfotografować, już większość pań zwinęła swoje kramy, w tym i p. Alina)

Dobrze, gdy jest podsumowanie każdej akcji. Widzimy wtedy co było dobre, a co można by poprawić, aby było jeszcze lepsze. Mi osobiście brakowało mężczyzn. Szkoda, że momenty w których ich żony, siostry, córki prezentują swoje umiejętności odbywają się bez nich. Mój mąż, człowiek ciekawy, chciał zobaczyć prace naszych znajomych i tych nieznajomych pań. Jednak gdy dowiedział się, że jest to impreza elitarna – tylko „baby”, poprzestał na mojej słowno – fotograficznej relacji.