Nasze SICIENKO - wieści, komentarze, zdjęcia, informator gminny, ogłoszenia - Gmina Sicienko
Autor: Beata

Nie zgadzam się z oświadczeniem p. Kuli w sprawie kanalizacji opisanej w gazecie. Posiadam kanalizację od ponad dwóch lat (musiałam się podłączyć bo Wójt groził mi karą finansową wynikającą z ustawy) i gdybym tylko mogła to bym się odłączyła od tej kanalizacji bo rachunki zwiększyły mi się o ponad 3 . . .
Ilość odwiedzin: 262702
Ilość wywołań: 478224
Stronę przegląda: 1 użytkowników
Strona powstała 18 lutego 2010, 3072 dni temu

[Animacja1]

Benzyna za 3 złote

Niedawno pod Białobrzegami na trasie Warszawa - Kraków (S7) właściciel stacji benzynowej sprzedawał benzynę za 2,92 zł, a diesla za 3,06 zł. Czy był szalony? A może startował w przyspieszonych wyborach? Nie. Poza tym, że zrobił świetną promocje swej stacji benzynowej, chciał pokazać ile mogłyby kosztować paliwa, gdyby nie pazerność państwa. Jakby nie podatki, tj. akcyza, VAT i opłata paliwowa, z rafinerii  kupowałby benzynę za 2,67 zł, i po doliczeniu swojej marży w kwocie 25 groszy, benzyna mogłaby kosztować poniżej 3 złotych. Łatwo można więc przeliczyć, że tankując 40-litrowy zbiornik oddajemy państwu ponad 100 zł.
No tak, ale w całej Unii tak jest, a poza tym skąd brać pieniądze na służbę zdrowia, oświatę, sądy, spłatę długów, itd. Brak pieniędzy w kasie państwa nie wynika z tego, że jest ich faktycznie za mało, ale ze sposobu zarządzania nimi i z wmawiania ludziom, że dostaną coś „za darmo”. Wysokie podatki, bez względu czy nazwiemy je PIT, VAT lub ZUS, są złe. To one zniechęcają do aktywności gospodarczej i obniżają konkurencyjność naszych produktów. To dzięki nim mamy wysokie bezrobocie i setki tysięcy ludzi na zarobkowej emigracji lub żyjących z opieki społecznej. Od 1994 roku, Centrum im. Adama Smitha, ogłasza co roku dzień tzw. wolności podatkowej, dzień po którym pracujemy już nie dla rządu, ale dla siebie. W tym roku był to 21 czerwca (a w 2011 roku - 7 lipca). Zatem, w formie przeróżnych podatków oddajemy rządowi połowę naszego wynagrodzenia, lub jak kto woli pracujemy dla niego około 170 dni w roku.
Czy w obecnych czasach można jeszcze planować budżet państwa lub gminy bez deficytu? Można, ale należałoby wprowadzić odpowiedzialność materialną za błędne decyzje gospodarcze. Proszę mi wierzyć, jakby wójt po zakończonej kadencji musiałby, w ramach kary, zapłacić choćby 1 procent  sumy zaciągniętego za jego rządów długu, tego problemu by nie było. Może kiedyś doczekamy się i takich rozwiązań - wszak nic tak nie skłania do refleksji jak kryzys.
                                                                                          Piotr Chudzyński