Nasze SICIENKO - wieści, komentarze, zdjęcia, informator gminny, ogłoszenia - Gmina Sicienko
Autor: zdziwiony

pogoda czasami słoneczna, a że mam kilka dni urlopu patrzę to tu to tam i oczom nie wierzę; jeden dzień, drugi i ho ho a może nawet więcej tych dni jak na szkole w Strzelewie lampa świeci całe dnie " boisko oświeca ". Jednego dnia dyrektorka przyjeżdża 8,55 drugiego 9,10 i tak jak zawsze co dnień to . . .
Ilość odwiedzin: 246810
Ilość wywołań: 459064
Stronę przegląda: 2 użytkowników
Strona powstała 18 lutego 2010, 2860 dni temu

[Animacja1]

Jest takie przysłowie: naród, który nie zna swej historii skazany jest na jej powtórne przeżycie

Obecny czasy bardzo przypominają te z lat 20-stych poprzedniego wieku, a zatem warto je sobie przypomnieć. Po I wojnie światowej Polska nie miała szczęścia do rządzących. Kraj borykał się z ogromnym zadłużeniem (w 1921r. deficyt budżetowy wyniósł 155 proc.), rozrośniętą biurokracją oraz inflacją. Produkcja tzw. pustego pieniądza wywołała hiperinflację. Kurs marki polskiej do dolara spadał w zastraszającym tempie, w 1918r. za jednego dolara trzeba było zapłacić 9 marek polskich, a w 1923r. już ponad 6 milionów. Kraj pochłonięty został przez chaos i demonstracje. W 1923r. sytuacja gospodarcza była na tyle dramatyczna, że można byłoby sądzić, że rząd Witosa, nieradzący sobie z kryzysem, poda się do dymisji. Niestety, rząd trwał i czekał (również wtedy przywiązanie do koryta było zbyt silne). Na początku listopada 1923r. robotnicy, protestując m.in. przeciwko kryzysowi i cenzurze, wyszli tłumnie na ulice (miało to miejsce w Krakowie, stąd wydarzenie to przez historyków zwane jest powstaniem krakowskim). Rząd Witosa, zamiast dialogu, wysłał im policje i wojsko (zginęło wówczas 14 robotników). Po tych wydarzeniach zrobiło się na tyle gorąco, że na przełomie listopada i grudnia 1923r. zdesperowany rząd zlikwidował dwa ministerstwa - zdrowia oraz poczty i telegrafów. Nic to mu jednak już nie pomogło, gdyż z końcem roku doszło do jego odwołania i powołania nowego rządu pod przewodnictwem Władysława Grabskiego (na marginesie, jego ojciec mieszkał na Kujawach i dorobił się dużego majątku na uprawie buraków cukrowych).
Grabski (z wykształcenia ekonomista) szybko zmienił system podatkowy, wprowadził radykalnie cięcia kosztów administracji oraz wprowadził nową walutę - złotego. Nowa waluta była równa frankowi szwajcarskiemu i miała pokrycie w złocie (1 zł miał wartość 0,1687 grama złota). Reformy te szybko doprowadziły do radykalnej poprawy sytuacji gospodarczej i spowodowały, że złoty był do 1939r. walutą stabilną i w pełni wymienialną. Jak widać każdy kryzys kiedyś się kończy. Jednak nim to się stanie, większość społeczeństwa musi go mocno odczuć na własnej skórze, by móc powiedzieć „tym panom już dziękujemy”.
                                                                                  Piotr Chudzyński